Sylwester 2018/2019

Logowanie

Najnowsze

Nowe firmy

Reklama

PRL odchodzi z Sanoka

  »  Aktualności /  PRL odchodzi z Sanoka

Piątek, 09 Pażdziernika 2009

PRL odchodzi z Sanoka

JAN WYDRZYŃSKI. Właściwie temat sam się prosi o podjęcie go. Zastanawiałem się, co było charakterystyczne w tamtej epoce, gdy klasa robotniczo-chłopska rządziła.

Oprócz wielkich budowli socjalizmu, urawniłowki, gwarancji zatrudnienia, braków w zaopatrzeniu sklepowym, kolejek po wszystko, były jeszcze knajpy. Z tymi ostatnimi też sobie już w Sanoku częściowo poradzono. W Jedynce jest Almi Decor, Połamańcy też sklep, Karpacka jest sklepem tzw. secend hendem, Robotnik trzyma linię, będąc hotelem z gastronomią.


Kto z państwa pamięta wygląd takich miejsc jak : Połamańcy, Jedynka, Sylwia,Szarotka, Kubuś, Robotnik, Zasanie, Adria, Pod Siwym Koniem, bar na skarpie obok Kubusia. Do tego ostatniego, niektórzy, przed pracą, chodzili „ Na hejnał”. Łza się w oku kręci bywalcom, za klimatami tam panującymi. Wszyscy byli sobie równi, bratali się, śpiewali pospołu.
Były też lokale z wyższej półki.


Pracując w POM Sanok, często bawiliśmy się w Karpackiej, na balach Sylwestrowych, nasze dzieci na balach karnawałowych. Wysoki poziom gastronomii sanockiej trzymały jeszcze Parkowa, Hotelowa ze słynną szklarnią. A na golonkę chodziło się do Bronka, na Białą Górę.

Ostatnio zauważyłem ofensywę PSS Sanok na rynku handlowo - gastronomicznym. Teraz PSS, próbuje na nowo organizować sanoczan i zaprasza do wspólnego przedsięwzięcia małych kupców, by razem zaopatrywać się w wielkich hurtowniach i u producentów. W ten sposób tworzy sieć lojalnościową, sprawując nad małymi swój patronat.
To jest bardzo cenna inicjatywa. Sanocki handel wyciąga widać właściwe wnioski z tego, w  jakim otoczeniu się znalazł. Truizmem będzie stwierdzenie, że w Polsce zrodził się ruch spółdzielczy.

Wszyscy powinni trzymać kciuki za powodzenie tego kierunku działania, ze względu na fakt, że w Sanoku uratują małych kupców, pozostaną miejsca pracy, może powstaną nowe, a podatki nie będą transferowane za granicę!
Była na początku kryzysu taka akcja, aby kupować rodzime produkty, żeby wpływać na ratowanie miejsc pracy. Taki rodzaj patriotyzmu na ten czas. I już byłbym kończył, gdyby nie fakt z ostatniej chwili.

Likwidują Flisaka! A właściwie to, co po nim zostało. Z sanockiego krajobrazu zniknie ostatnie miejsce, do którego czasem wielu z załogi Stomilu i Autosanu, po drodze do domu, wstępowało na piwo. Nie ma już piekarni, do której w dzieciństwie chodziłem wieczorami po zakwas na żurek, nie ma Bieleckiego z zakładem ślusarskim, nie będzie też naszego sąsiada - słynnego Flisia. Aleja kasztanowców już dawno wycięta.

Mówią, że na wzór leskiego Słodkiego Domku, coś zbudują. Nie żal mi PRL-u w jego fatalnej postaci, żal mi klimatu z naszego dzieciństwa. To se ne wrati, pane Hawranek.

Jan Wydrzyński

Autor:   .


Dodaj swoją opinię

Dostęp do komentowania mają tylko zalogowani użytkownicy.

Powiadom znajomego

Pola oznaczone (*) są wymagane.
 
 
 
Kod weryfikacyjny

Wpisz cyfry, które widzisz na obrazku.

 
Dbamy o Twoją prywatność
Podane przez Ciebie powyższe adresy e-mail nie zostaną przesłane do Redakcji serwisu i nie będą udostępnione żadnym podmiotom lub osobom trzecim.

Opinie

Jeszcze nikt nie dodał swojego komentarza do tego artykułu.

¤ wyraź swoją opinie jako pierwszy ¤

Copyright 2003 - 2010 © Sanok24.pl

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii (brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to)